Włączyłam do swojej pracy narzędzie 360 Indicator.
To kolejny krok w kierunku większej precyzji, bo w pracy z liderami bardzo często widzę jedną rzecz, która na pierwszy rzut oka nie jest widoczna. Rozbieżność. Między tym, jak ktoś myśli o swoim działaniu, a tym, jak jest odbierany. Między intencją a efektem. Między tym, co „miało być”, a tym, co realnie zostaje w zespole.
360 Indicator pokazuje właśnie tę przestrzeń. Zbiera perspektywy osób, z którymi pracujesz i konfrontuje je z Twoim sposobem działania. Nie opiera się na deklaracjach, tylko na doświadczeniu innych. Na tym, jak Twoje decyzje, komunikacja i styl przywództwa są odbierane w codziennej współpracy.
To badanie nie funkcjonuje u mnie w oderwaniu. Łączę je z DISC D3®, które pozwala zrozumieć Twój styl działania od środka. 360 Indicator pokazuje, jak ten styl jest odbierany na zewnątrz. Dopiero zestawienie tych dwóch perspektyw daje pełny obraz.
I nagle zaczynają pojawiać się rzeczy, których wcześniej nie było widać. To, co miało być konkretne, okazuje się chłodne. To, co miało dawać przestrzeń, bywa odczytywane jako brak wsparcia. To, co miało budować standard, zaczyna być odbierane jako kontrola. Nie dlatego, że robisz coś źle, tylko dlatego, że każdy z nas działa w swoim kodzie, a inni odczytują go przez swój.
W pracy z liderami wykorzystuję to jako moment zatrzymania. Kończy się zgadywanie, znika interpretowanie, zostaje konkret. Widzisz, jaki masz realny wpływ, co naprawdę buduje Twoją skuteczność i co ją podważa, często poza Twoją świadomością.
To nie jest ocena. To jest lustro. Czasem niewygodne i właśnie dlatego tak potrzebne.
Słupsk, dnia 14 marca 2026 r.